Nocka programisty
29 grudnia 2007Kategorie:
W dzień wiadomo - ciągle ktoś coś chce, świeci słońce, samochody jeżdżą po ulicach. A w nocy cisza, spokój - można pracować!
Jednak prawdziwa nocka ma pewne wymagania:
- Chleb tostowy wersja 1.0 (połówka to za mało)
- Nutella wersja XXL
- Sok (byle jaki) v.2.0L
- Nóż codename "DoS-marowania"
- Komputer (dziwne, nie?)
- Słuchawki (coby rodziny nie budzić)
- Duuuużo muzyki: do klepania coś ostrzejszego, do myślenia jakaś elektronika
- Lampka (no co, trzeba dbać o oczy)
Tak przygotowani możemy usiąść wygodnie na kanapie z laptopem na kolanach i stukać...
Jest tylko jedna rzecz na którą trzeba uważać. O ile latem ok 5-6 rano robi się jasno - to wskazówka, że należy się położyć spać - to zimą dopiero ok 7-8 a o tej godzinie niektórzy domownicy (czyt. rodzice) przeważnie wstają... I gdy zobaczą strudzonego programistę siedzącego przed tą piekielną maszyną postanawiają wyrazić swą opinię na ten temat...
No, ale wystarczy od czasu do czasu spoglądać na zegarek i o odpowiedniej porze czmychnąć do łóżka ;)
Do rana daleko...
9 komentarzy
lol?
Ja jakoś nie mam problemów, aby zarwać nockę i spędzić ją przy PC.
Wiesz, ja teoretycznie też nie. Tylko że czasami się nasłucham następnego dnia...
a coś ciekawego powstało?
Powstaje :)
sama przyjemność ;)
hehe niczego nie brakuje :]
Prawidłowe podejście :]
Moja recepta na nieprzespaną noc/dobę/tydzień :D
Czytałem sobie teksty z głównej, dzielnie uciekając przed flejmami i poradami miłosnymi (w obydwu rzeczach nie jestem najlepszy), natchneło mnie na to by feedbacknąć Teamon, a konkretniej wpis Nocka programisty. Jako że programistą jestem [...]
Ja tylko raz pisałem do 3 w nocy. Co by za długo nie pisać pisałem w najkrótszą noc w roku. :-) Nie śpieszy mi się do powtórki tego wydarzenia. Ja słuchałbym radia, Trójka lub Last.fm ;-) Może wypróbowałbym yerbe w taką noc. Ale najważniejsze: ciekawy problem do napisania ;-)